Politico: Rosja rozmieściła na Bałkanach sieć obozów szkoleniowych dla dywersantów

Rosja stworzyła na terytorium Bośni i Hercegowiny oraz Serbii sieć tajnych obozów przygotowujących agentów do destabilizacji Europy. Jak donosi Politico, powołując się na śledztwo mołdawskich służb specjalnych, sieć ta służyła do szkolenia szpiegów w taktyce wywoływania masowych zamieszek i dywersji. W Mołdawii zatrzymano już dziesiątki osób, a ślady „absolwentów” tych obozów prowadzą do aktów sabotażu we Francji i Niemczech.

Szczegóły programu szkoleniowego:

  • Legenda przykrycia: Rekrutów (głównie rosyjskojęzyczną młodzież) wabiono pod pozorem dwutygodniowych płatnych wyjazdów „na łono natury” z wynagrodzeniem rzędu 300–500 dolarów.
  • Szkolenie taktyczne: Program obejmował naukę przerywania kordonów policyjnych, sterowanie dronami oraz posługiwanie się środkami zapalającymi i świecami dymnymi.
  • Skala sieci: Mołdawska prokuratura prowadzi sprawy przeciwko ponad 80 podejrzanym, z których 20 usłyszało już oficjalne zarzuty przygotowywania masowych zamieszek.
  • Europejski ślad: Co najmniej dwie osoby figurujące w sprawie są podejrzewane o udział w realnych aktach dywersji na terytorium krajów UE.

Podsumowanie analityczne:

Ujawnienie sieci obozów na Bałkanach to bezpośrednie potwierdzenie przejścia Kremla do „kinetycznej” fazy wojny hybrydowej w Europie.

Bałkański przyczółek: Wykorzystanie Bośni i Hercegowiny (głównie Republiki Serbskiej) oraz Serbii jako baz szkoleniowych podkreśla słabość tego regionu. Rosja wykorzystuje dziurawą kontrolę bezpieczeństwa i lojalność polityczną lokalnych elit do tworzenia „szarych stref”, w których można bezkarnie przygotowywać grupy bojowe pod nosem NATO.

Mołdawia jako poligon: Głównym celem tej sieci był Kiszyniów. Próba zorganizowania masowych zamieszek siłami wyszkolonych dywersantów to klasyczny scenariusz „miękkiego przewrotu”, mający na celu zatrzymanie integracji europejskiej republiki.

Zagrożenie dla serca UE: Fakt, że absolwenci bałkańskich obozów „zaświecili się” już w Niemczech i Francji, świadczy o tym, że sieć nie powstała wyłącznie na lokalne potrzeby Mołdawii. Rosja buduje infrastrukturę długofalowego terroru, wykorzystując tanią siłę najemną. Zmusi to europejskie służby do radykalnej rewizji metod kontroli „turystyki politycznej” i rosyjskojęzycznych diaspor, co nieuchronnie doprowadzi do nowej fali zaostrzenia środków wizowych i policyjnych w UE.

Dodaj komentarz