Prezydent Czech Petr Pavel, emerytowany generał i były przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, wystąpił z ostrą krytyką pod adresem Donalda Trumpa. Podczas wystąpienia na Uniwersytecie Karola Pavel stwierdził, że działania amerykańskiego prezydenta w ostatnich tygodniach wyrządziły Sojuszowi Północnoatlantyckiemu bezprecedensowe szkody, przewyższające wieloletnie wysiłki Kremla na rzecz destabilizacji bloku.
Główne tezy wystąpienia Petra Pavla:
- Niesprawiedliwe ultimatum: Pavel nazwał krytykę Trumpa pod adresem Europy w kontekście Iranu „co najmniej niesprawiedliwą”, podkreślając, że sojusznicy nie byli informowani o celach wojny ani proszeni o współpracę na etapie planowania.
- Natura NATO: Prezydent Czech przypomniał, że NATO to sojusz obronny, a nie mechanizm automatycznego wspierania wojen prowadzonych poza terytorium państw członkowskich.
- Kryzys „ultimatum Ormuz”: Trump zaczął domagać się od Europy ochrony żeglugi w cieśninie Ormuz dopiero wtedy, gdy kampania w Iranie potoczyła się w „nieoczekiwanym kierunku”. Odmowa Europy natychmiastowego przystąpienia do konfliktu stała się dla Trumpa pretekstem do ogłoszenia „rozczarowania” Sojuszem.
Podsumowanie analityczne:
Oświadczenie Pavla to manifest „starej gwardii” NATO, która widzi w obecnej polityce Białego Domu zagrożenie dla samego istnienia zbiorowego bezpieczeństwa.
Autorytet kontra polityka: Petr Pavel to jeden z niewielu europejskich liderów, którego zdanie ma niepodważalną wagę w kołach wojskowych USA i Europy. Jego oskarżenie, że Trump „wykonuje robotę Putina”, to miażdżący cios w dyplomatyczny wizerunek administracji Trumpa. Pavel wprost wskazuje, że USA naruszają podstawową zasadę sojuszu: informowanie i koordynację przed rozpoczęciem działań zbrojnych.
Iran jako detonator: Cieśnina Ormuz stała się punktem bez odwrotu. Europa nie chce być wciągana w „nie swoją wojnę”, zwłaszcza gdy stawia się ją przed faktem dokonanym. Pavel podkreśla, że Trump próbuje wykorzystać NATO jako narzędzie do naprawy własnych strategicznych błędów w Iranie. To zmienia Sojusz z systemu gwarancji w system obsługi interesów jednego państwa, co jest nie do zaakceptowania dla większości europejskich stolic.
Egzystencjalny wybór Europy: Słowa czeskiego prezydenta potwierdzają, że w 2026 roku Europa poważnie rozważa scenariusz „życia po NATO” lub przynajmniej autonomii od Waszyngtonu. Jeśli zaufanie jest podważane od wewnątrz przez samego lidera Sojuszu, to Artykuł 5 (o zbiorowej obronie) przestaje być nienaruszalny. Putin rzeczywiście nie musi podejmować wysiłków, by dzielić Zachód, dopóki Waszyngton sam stawia sojusznikom ultimatat, ignorując ich interesy i doktryny wojskowe.