Rosyjskie Wojskowo-Historyczne Towarzystwo (RWIO) poinformowało o otwarciu wystawy „Dziesięć wieków polskiej rusofobii” na terenie kompleksu memoriałowego „Katyń” w obwodzie smoleńskim, gdzie spoczywają polscy oficerowie rozstrzelani przez NKWD w 1940 roku. Jak stwierdził dyrektor naukowy RWIO Michaił Miagkow, na tablicach, które będą stać w Katyniu do połowy maja, przedstawiono historię „polskiej rusofobii, czyli nienawiści elit państwa polskiego w różnych okresach historycznych do Rosji i narodu rosyjskiego”. Według niego zwiedzający dowiedzą się, jak „ta nienawiść przejawiała się w konkretnych działaniach – zajmowaniu terytorium Rosji, niszczeniu narodu rosyjskiego, białoruskiego i małorosyjskiego”.
Kluczowe akcenty ekspozycji:
- Skupienie na XX wieku: Duża część wystawy poświęcona jest wydarzeniom XX wieku i II wojny światowej, a szczególne miejsce zajmuje narracja o „okupacyjnym reżimie faszystowskim w Polsce (1939–1945)”.
- Luki historyczne: W komunikacie prasowym RWIO oraz w komentarzu Miagkowa nie ma żadnej wzmianki o agresji Armii Czerwonej na wschodnią część Polski we wrześniu 1939 roku i późniejszej okupacji tych terenów.
- Współczesny kontekst: Dla odwiedzających przygotowano również sekcję dotyczącą „rusofobii we współczesnej Polsce”, co łączy historyczną narrację z bieżącą agendą geopolityczną.
Zespół cmentarno-parkowy „Katyń” to międzynarodowe miejsce pamięci ofiar represji politycznych. Na tamtejszym polskim cmentarzu wojennym spoczywa 4415 jeńców wojennych – oficerów więzionych w obozie kozielskim i rozstrzelanych wiosną 1940 roku. Przez dekady ZSRR wypierał się winy, obarczając nią nazistowskie Niemcy, aż do oficjalnego przyznania się do zbrodni w 1990 roku.
Podsumowanie analityczne: Otwarcie takiej wystawy właśnie w Katyniu to akt symbolicznego demontażu dotychczasowej polityki historycznego pojednania. Przekształcenie miejsca pamięci ofiar radzieckich represji w platformę do potępiania „polskiej agresji” oznacza ostateczną rezygnację Kremla z uznania winy za mordy z 1940 roku za istotny czynnik w relacjach z Warszawą. Teraz Katyń z miejsca żałoby i pokuty transformuje się w narzędzie walki ideologicznej. Zignorowanie paktu Mołotow-Ribbentrop w ekspozycji podkreśla dążenie Moskwy do całkowitego napisania historii II wojny światowej na nowo, poprzez wykluczenie niewygodnych faktów o współpracy z Niemcami i zastąpienie ich koncepcją wiecznej konfrontacji z „wrogim Zachodem”.
Taka demonizacja sąsiada w miejscu masowych egzekucji z przeszłości jest de facto ideologicznym przygotowaniem społeczeństwa na nieuchronność nowego, bezpośredniego starcia z Europą. W tej narracji stare i nadszarpnięte lub zmyślone krzywdy stają się fundamentem do usprawiedliwienia nowej wojny.