Kierownictwo Czelabińskiego Kombinatu Elektrometalurgicznego (CZEMK), największego w Rosji producenta żelazostopów, zdecydowało o wstrzymaniu na trzy miesiące pracy jednego z wydziałów topielnych. Przedsiębiorstwo, które zostało znacjonalizowane na początku 2024 roku, nie jest w stanie znaleźć nabywców na swoje produkty.
Szczegóły sytuacji w CZEMK:
- Wstrzymanie mocy: Wydział topielny nr 5 zostaje zamknięty od 1 kwietnia 2026 roku. Pracownikom zaproponowano bezpłatne urlopy lub przejście do innych działów, co w praktyce oznacza spadek realnych dochodów.
- Przyczyna: Oficjalne kierownictwo przyznaje, że nastąpił „istotny spadek popytu” i brak możliwości zbytu produktów. Zakład już od września 2025 roku pracuje w systemie czterodniowego tygodnia pracy.
- Porażka nacjonalizacji: Przejęcie przez państwo nie pomogło zakładowi uniknąć kryzysu finansowego i technologicznego.
Podsumowanie analityczne:
Kryzys w CZEMK to wyrok na micie, że nacjonalizacja i zamówienia obronne mogą uratować przemysł cywilny.
Wskaźnik zapaści przemysłowej: Żelazostopy to „chleb” metalurgii, niezbędny do produkcji stali. Jeśli CZEMK nie może ich sprzedać, oznacza to, że cała rosyjska branża stalowa (w tym MMK i Siewierstal) gwałtownie ogranicza produkcję. Potwierdza to wcześniejsze doniesienia o załamaniu popytu w budownictwie i budowie maszyn.
Ostrzeżenie dla Europy: Przestoje takich gigantów jak CZEMK to sygnał, że rosyjski reżim traci ekonomiczne mechanizmy zarządzania w sferze cywilnej. Gdy państwo zostaje z „niepotrzebnymi” hutami i tysiącami bezrobotnych robotników, Kreml staje przed pokusą wrzucenia tych zasobów do „pieca” nowej eskalacji wojennej. Prawa wojenne, o których wspominał senator Kliszas, tworzą bazę do przekształcenia stojących fabryk w bazy remontowe lub zakłady produkujące amunicję, przygotowując grunt pod agresję wykraczającą poza granice Ukrainy.