Największy rosyjski producent chipów rozpoczyna aktywne zakupy licencji w Chinach

Największy rosyjski holding elektroniczny „Element” nabył prawa do chińskich rozwiązań technologicznych – informuje portal CNews. Z raportów finansowych wynika, że spółka zależna „Element-Tiechnołogii” zawarła dwie umowy z chińską firmą Shijiazhuang Tonhe Electronics na nabycie praw do własności intelektualnej. Szczegóły transakcji: Chiński partner, Shijiazhuang Tonhe Electronics, specjalizuje się w wysokoczęstotliwościowych zasilaczach nie tylko dla sektora cywilnego, ale także dla przemysłu obronnego i lotniczego. Podsumowanie analityczne: Zakup licencji od Tonhe Electronics to pragmatyczny krok holdingu „Element”, podyktowany deficytem czasu i technologii. Elektronika mocy (Power Electronics) jest obecnie ogniwem krytycznym: bez niej niemożliwy jest rozwój infrastruktury ładowania aut elektrycznych ani produkcja systemów zasilania dla przemysłu i sektora zbrojeniowego. Ten przypadek obnaża jednak dwa poważne problemy. Po pierwsze, zależność od Chin staje się totalna: Rosja nie kupuje już tylko sprzętu, ale chińską myśl inżynieryjną, co w dłuższej perspektywie utrwala dystans technologiczny do światowych liderów. Po drugie, wybór szybkiej licencji zamiast własnego projektu badawczego potwierdza, że rosyjskie centra R&D są przeciążone lub nie posiadają kompetencji do sprawnego tworzenia konkurencyjnych modułów mocy. Dla „Elementu” to sposób na szybkie wejście na rynek z „krajowym” produktem, wewnątrz którego będzie bić „chińskie serce”.

„Pogorszenie warunków zewnętrznych na stałe”: Szefowa Banku Centralnego przyznaje, że wojna jest przyczyną wysokich stóp procentowych

Przewodnicząca Banku Centralnego Elwira Nabiullina odpowiedziała krytykom zarzucającym jej zbyt wysoką stopę procentową, która hamuje gospodarkę. „Poprzednie epizody wysokich stóp były związane z tymczasowym pogorszeniem warunków zewnętrznych. Gdy sytuacja się normalizowała, dość szybko obniżaliśmy stopy. Obecnie pogorszenie warunków zewnętrznych ma charakter niemal stały — zarówno w eksporcie, jak i imporcie” — wyjaśniła. Kluczowe tezy oświadczenia: Podsumowanie analityczne: Słowa Nabiulliny o „stałym charakterze” pogorszenia warunków to faktyczne przyznanie, że gospodarka wojenna znalazła się w ślepym zaułku. Bank Centralny nie wierzy już w „normalizację” sytuacji. Wysoka stopa procentowa w 2026 roku stała się jedynym narzędziem powstrzymujączym gwałtowną dewaluację rubla i hiperinflację wywołaną brakiem towarów. Biznes otrzymał jasny sygnał: tanich kredytów nie będzie. O ile wcześniej firmy mogły „przeczekać” okres wysokich stóp, o tyle teraz będą musiały latami walczyć o przetrwanie w warunkach drogiego kapitału. Doprowadzi to nieuchronnie do konsolidacji rynku wokół zamówień państwowych i bankructwa tych, którzy nie wpisali się w nową rzeczywistość. W istocie Nabiullina potwierdziła, że ceną „decyzji geopolitycznych” jest długofalowa stagnacja i degradacja technologiczna.

Wpływy do budżetu Rosji z ropy i gazu wzrosną w kwietniu o 38%

Dochody budżetu federalnego Rosji z sektora naftowo-gazowego wzrosną w kwietniu 2026 roku o 0,23 bln rubli (+38%) w porównaniu z marcem, osiągając poziom 0,85 bln rubli — wynika z obliczeń agencji Reuters. Mimo tego miesięcznego skoku, wpływy te będą o 22% niższe (o 0,24 bln rubli) w porównaniu z kwietniem 2025 roku. Główne czynniki wzrostu w kwietniu: Podsumowanie analityczne: Kwietniowy wzrost dochodów z ropy i gazu to klasyczna ilustracja „premii wojennej” w cenach energii. Rosyjski budżet otrzymuje dodatkowe środki nie dzięki zwiększeniu wydobycia czy otwarciu nowych rynków, ale dzięki niestabilności geopolitycznej na Bliskim Wschodzie, która tymczasowo wywindowała ceny. Radość jest jednak przedwczesna: spadek o 22% rok do roku to bardzo niepokojący sygnał. Świadczy on o tym, że nawet przy wysokich cenach światowych, rosyjska ropa zmaga się z rosnącymi kosztami logistyki i presją sankcyjną. Dla rządu oznacza to, że deficyt budżetowy będzie domykać się wolniej niż planowano, a zależność skarbu państwa od zewnętrznych konfliktów jedynie się pogłębia. Ten krótkoterminowy „bonus” raczej nie zmieni ogólnej strategii oszczędności, którą obserwujemy w innych sektorach rosyjskiej gospodarki.

Liczba pracowników na skróconym etacie w Rosji najwyższa od czasów pandemii 2020 roku

Pod koniec 2025 roku w Rosji gwałtownie wzrosła liczba pracowników przeniesionych na niepełny wymiar czasu pracy, skrócony grafik lub przebywających na tzw. postojowym. W czwartym kwartale liczba ta wyniosła 1,6 mln osób. Jest to najwyższy wynik od drugiego kwartału 2020 roku, kiedy w kraju obowiązywały restrykcje pandemiczne — wynika z raportu Banku Centralnego „Gospodarka Regionalna”. W ciągu całego 2025 roku liczba osób pracujących w niepełnym wymiarze wzrosła o 14,3%. Branże dotknięte najbardziej: Bank Centralny wyjaśnia tę tendencję spadkiem popytu na produkty oraz dążeniem firm do uniknięcia masowych zwolnień w obliczu spowolnienia gospodarczego i wysokich stóp procentowych. Podsumowanie analityczne: Rekordowe niepełne zatrudnienie to symptom „ukrytego kryzysu”. W przeciwieństwie do 2020 roku, obecna sytuacja wynika z systemowego spadku popytu i wysokich kosztów kredytowania. Fakt, że na liście znalazły się takie giganty jak Alrosa czy KAMAZ, świadczy o głębokich problemach w sektorach eksportowych i wysokotechnologicznych. Biznes znalazł się w pułapce: nie może zwalniać ludzi ze względu na drastyczny deficyt kadr w przyszłości, ale nie ma z czego płacić pełnych pensji z powodu stagnacji produkcji. Jeśli aktywność gospodarcza nie wzrośnie, ukryte bezrobocie nieuchronnie przekształci się w jawne, co jeszcze bardziej zdławi popyt konsumencki.

75-letni brytyjski księgowy oskarżony o pranie brudnych pieniędzy za próbę stworzenia „cienistej floty” dla Łukoilu

Brytyjska Narodowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) postawiła zarzuty 75-letniemu finansiście Johnowi Michaelowi Ormerodowi w związku z praniem brudnych pieniędzy i naruszaniem sankcji wobec Rosji. Według śledczych pomógł on w zakupie co najmniej 25 używanych tankowców, które były później wykorzystywane przez Łukoil — drugą co do wielkości rosyjską firmę naftową — do transportu surowca o wartości miliardów dolarów. Szczegóły śledztwa: Sprawa ta podkreśla, że za budową „cienistej floty” stoją nie tylko anonimowi pośrednicy, ale także wysoko wykwalifikowani zachodni specjaliści. Podsumowanie analityczne: Sprawa Ormeroda to ważny precedens w walce Zachodu z „szarymi” schematami eksportu rosyjskich surowców energetycznych. Fakt, że oskarżony jest wpływowym brytyjskim księgowym z elitarnym wykształceniem zdobytym w Eton, uderza w reputację londyńskiego City jako centrum finansowego, które przez dekady pomagało rosyjskiemu kapitałowi. Dla Łukoilu śledztwo to oznacza nasilenie presji na jego zagraniczną infrastrukturę, w szczególności na tradera Litasco i jego filie w Dubaju. Schemat z oddzielnymi spółkami offshore na Wyspach Marshalla długo uchodził za „nieprzejrzysty” dla organów regulacyjnych, lecz teraz NCA zademonstrowała gotowość do rozbijania takich łańcuchów. Stwarza to ryzyko „sankcji wtórnych” dla wszystkich pośredników uczestniczących w zarządzaniu cienistą flotą. W dłuższej perspektywie takie procesy sprawiają, że logistyka rosyjskiej ropy staje się jeszcze droższa i trudniejsza, ponieważ zachodni specjaliści, tacy jak Ormerod, będą teraz obawiać się ścigania karnego za współpracę z rosyjskimi aktywami.

Studentom zaproponowano bombardowanie Ukrainy dronami „niczym w Hearts of Iron”

Kolegium „Ałabuga Politech”, działające przy jednym z największych w Rosji zakładów produkujących drony w Tatarstanie, zachęca studentów do „pomocy krajowi” poprzez odbycie zasadniczej służby wojskowej bezpośrednio w murach uczelni. Na sprawę zwrócił uwagę profil T-Invariant. Kampania reklamowa, która według szacunków objęła setki kanałów społecznościowych, odwołuje się do popularnej gry strategicznej Hearts of Iron IV (poświęconej wydarzeniom II wojny światowej). Kluczowe aspekty kampanii: „Ałabuga Politech” faktycznie zmienia się w hybrydę placówki edukacyjnej i obiektu wojskowego, gdzie nauka produkcji dronów jest połączona z ich bezpośrednim wykorzystaniem bojowym. Podsumowanie analityczne: Próba sprzedania udziału w wojnie poprzez interfejs Hearts of Iron IV to cyniczny, ale zaawansowany technologicznie zabieg marketingowy. Władze starają się rozwiązać problem braku operatorów BSP, apelując do pokolenia wychowanego na grach wideo. Koncepcja „bezpiecznej wojny” z centrum dowodzenia ma na celu zmniejszenie lęku przed poborem: studentowi wmawia się, że jego działania w rzeczywistości nie różnią się od kliknięć myszką w symulatorze. Jednak za tą „gamingową” otoczką kryją się poważne zagrożenia. Po pierwsze, jest to ostateczna militaryzacja edukacji, w której uczelnia staje się bezpośrednim uczestnikiem działań wojennych. Po drugie, wykorzystanie wizerunków zachodnich gier do werbunku podkreśla deficyt własnych kodów kulturowych trafiających do młodzieży. Głównym niebezpieczeństwem jest dehumanizacja konfliktu: gdy realne uderzenia są przedstawiane jako przechodzenie „trudnego poziomu”, odpowiedzialność za ludzkie życie rozpływa się w „gameplayu”. Dla samej „Ałabugi” tak jawna aktywność wojskowa ostatecznie przypieczętowuje status legalnego celu wojskowego w świetle prawa międzynarodowego.

Największy rosyjski producent elektroniki odnotował straty z powodu załamania zamówień

Grupa „Element”, flagowy okręt rosyjskiej mikroelektroniki, zakończyła ubiegły rok z gwałtownym pogorszeniem wyników finansowych — stratą netto w wysokości 2 mld rubli, wobec zysku 8,3 mld rubli rok wcześniej. Przychody firmy spadły o 12% do poziomu 38,6 mld rubli. Spadek przychodów odnotowano w kluczowym segmencie działalności — produkcji elektroniki, gdzie wskaźnik ten skurczył się o 29% na tle spadku popytu ze strony przedsiębiorstw przemysłowych. W związku z tym premie kadry zarządzającej zostały obcięte czterokrotnie. Czynniki spadku: Podsumowanie analityczne: Przejście grupy „Element” z wielomiliardowych zysków do straty netto to diagnoza obecnego stanu rosyjskiej suwerenności technologicznej. Spadek przychodów o 29% w kluczowym segmencie oznacza, że sektor przemysłowy przestał kupować nowoczesne komponenty na potrzeby rozwoju, koncentrując się jedynie na utrzymaniu istniejących mocy. Jest to bezpośrednie następstwo „zamrożenia inwestycji”, o którym mowa w raportach Banku Centralnego: biznes nie jest gotowy inwestować w długofalowe projekty wysokotechnologiczne przy obecnym koszcie pieniądza. Sytuacja jest krytyczna tym bardziej, że „Element” jest głównym beneficjentem polityki substytucji importu. Jeśli nawet u takiego gracza załamują się zamówienia, oznacza to, że rynek elektroniki cywilnej i przemysłowej w Rosji zaczął się kurczyć. Obcięcie premii dla top-managementu to gest raczej symboliczny, mający uspokoić akcjonariuszy i państwo, ale nie rozwiązuje on głównego problemu: bez systemowego popytu ze strony stabilnie działającego przemysłu, producenci mikroelektroniki ryzykują długotrwałą depresję, co doprowadzi do kolejnej fali zacofania technologicznego.

Rosjanie rzadziej odwiedzają centra handlowe z powodu przejścia w tryb oszczędzania

Odwiedzalność średnich i dużych centrów handlowych (CH) w Rosji spadła w okresie styczeń–marzec 2026 r. o 2% rok do roku i skurczyła się o 25% w porównaniu z tym samym okresem 2019 roku. Wynika to z danych Focus Technologies przytoczonych przez dziennik Kommiersant. Główną przyczyną obecnego spadku jest obniżenie siły nabywczej i przejście Rosjan w tryb oszczędzania. Kluczowe wskaźniki spadku wydatków (marzec 2026 r. do marca 2025 r.): Eksperci zauważają, że Rosjanie prawie całkowicie zrezygnowali z „emocjonalnych zakupów”. Wizyta w centrum handlowym przestała być formą spędzania wolnego czasu, ponieważ ludności nie stać już na spontaniczne zakupy. Podsumowanie analityczne: Spadek ruchu w centrach handlowych o jedną czwartą w porównaniu z 2019 rokiem świadczy o zmierzchu ery „deweloperki handlowej” w Rosji. Obserwujemy nie tylko chwilowy zastój, ale fundamentalną zmianę: rynek konsumencki kurczy się do zaspokajania podstawowych potrzeb. Najsilniejszy cios w kategoriach mebli i remontów (-12%) bezpośrednio wskazuje na stagnację rynku nieruchomości i niechęć obywateli do inwestowania w długoterminowe urządzanie życia w obliczu niepewności. Oszczędności na odzieży i artykułach sportowych sugerują, że Rosjanie zaczęli ciąć wydatki, które wcześniej uznawano za standardowe dla klasy średniej. Centra handlowe zmieniają się w „pomniki dawnej konsumpcji”, które nie mogą konkurować cenowo z platformami e-commerce ani z portfelami obywateli pod względem poziomu zapotrzebowania. W dłuższej perspektywie doprowadzi to do masowego zamykania dużych obiektów i przekształcania powierzchni w magazyny lub cele socjalne, ponieważ model biznesowy CH, oparty na masowej i spontanicznej konsumpcji, ostatecznie przestał w dzisiejszej Rosji funkcjonować.

Miedwiediew nazwał europejskie fabryki dostarczające drony Ukrainie potencjalnymi celami ataków

Wiceszef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew określił europejskie przedsiębiorstwa zaangażowane w produkcję dronów dla Ukrainy jako „potencjalne cele”. W 2026 roku Ukraina znacząco zwiększyła intensywność ataków na Rosję przy użyciu tego rodzaju uzbrojenia. Oświadczenie byłego prezydenta Rosji nastąpiło po opublikowaniu przez rosyjskie Ministerstwo Obrony listy 21 obiektów przemysłowych w różnych krajach Europy, które – jak twierdzi resort – uczestniczą w „zwiększaniu produkcji i dostaw BSP dla Ukrainy w celu uderzeń na terytorium Rosji”. Kluczowe aspekty oświadczenia: Lista obejmuje obiekty w różnych krajach Europy, co podkreśla gotowość Moskwy do traktowania całego terytorium UE jako strefy potencjalnego rozszerzenia konfliktu. Podsumowanie analityczne: Oświadczenie Miedwiediewa to próba przeniesienia koncepcji „odstraszania poprzez strach” bezpośrednio na terytorium państw NATO. Publikacja konkretnej listy 21 zakładów jest elementem nacisku psychologicznego na europejski biznes i elity polityczne. Moskwa próbuje narzucić Europie bezpośrednią odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez ataki ukraińskich BSP, faktycznie zrównując dostawy sprzętu z bezpośrednim udziałem w działaniach wojennych. Taka retoryka realizuje dwa cele. Po pierwsze, ma na celu stworzenie atmosfery niestabilności wewnątrz UE, prowokując dyskusje o zagrożeniach dla własnego bezpieczeństwa wynikających ze wspierania Kijowa. Po drugie, przygotowuje grunt ideologiczny pod ewentualne dywersje lub uderzenia „hybrydowe” w łańcuchy logistyczne. Wykorzystanie platformy X w języku angielskim potwierdza, że przekaz jest adresowany bezpośrednio do zachodniego odbiorcy. Głównym niebezpieczeństwem pozostaje jednak potencjalne stoczenie się w stronę bezpośredniego starcia z NATO w przypadku, gdyby owe „potencjalne cele” rzeczywiście zostały zaatakowane, co uczyniłoby pełnoskalową wojnę w Europie nieuniknioną.

Aktywność inwestycyjna rosyjskiego biznesu spadła do najniższego poziomu od czasu pandemii

Rosyjski biznes zamraża inwestycje — wynika z ankiety przeprowadzonej przez Bank Centralny Rosji wśród 11,5 tys. przedsiębiorstw. Saldo odpowiedzi na pytanie o zmianę aktywności inwestycyjnej firmy w ciągu kwartału wyniosło -4,8 punktu. Jest to najniższy poziom od drugiego kwartału 2020 roku, kiedy obowiązywały blokady związane z pandemią COVID-19. Z danych Banku Centralnego wynika, że ostatni raz ujemny wynik odnotowano w pierwszym kwartale 2022 roku. Kluczowe wskaźniki monitoringu Banku Centralnego: Firmy nie tylko korygują budżety, ale faktycznie przygotowują się do stagnacji, nie widząc przesłanek dla rentowności nowych nakładów w obecnych warunkach makroekonomicznych. Podsumowanie analityczne: Spadek aktywności inwestycyjnej do poziomu z czasów pandemii to niepokojący sygnał świadczący o wyczerpaniu zasobów „wzrostu adaptacyjnego”, który obserwowano w ostatnich latach. Główną barierą dla biznesu pozostaje ekstremalnie wysoka kluczowa stopa procentowa, czyniąca kredytowanie rozwoju praktycznie nieosiągalnym, oraz ogólna niepewność, uniemożliwiająca planowanie projektów z horyzontem dłuższym niż kilka miesięcy. Fakt, że biznes utracił tradycyjny optymizm co do przyszłych okresów, oznacza przejście do strategii przetrwania. Przerwa inwestycyjna w dłuższej perspektywie nieuchronnie doprowadzi do degradacji technologicznej i niedoboru mocy produkcyjnych. Jeśli wcześniej gospodarka opierała się na zamówieniach państwowych i substytucji importu „pierwszej fali”, to obecnie sektor prywatny wykazuje niechęć do ryzykowności własnych środków. Tworzy to ryzyko powstania „dołka inwestycyjnego”, z którego niezwykle trudno będzie wyjść nawet przy późniejszym złagodzeniu polityki Banku Centralnego, gdyż zaufanie przedsiębiorców do stabilności warunków rynkowych zostało podważone.