Największy rosyjski producent chipów rozpoczyna aktywne zakupy licencji w Chinach
Największy rosyjski holding elektroniczny „Element” nabył prawa do chińskich rozwiązań technologicznych – informuje portal CNews. Z raportów finansowych wynika, że spółka zależna „Element-Tiechnołogii” zawarła dwie umowy z chińską firmą Shijiazhuang Tonhe Electronics na nabycie praw do własności intelektualnej. Szczegóły transakcji: Chiński partner, Shijiazhuang Tonhe Electronics, specjalizuje się w wysokoczęstotliwościowych zasilaczach nie tylko dla sektora cywilnego, ale także dla przemysłu obronnego i lotniczego. Podsumowanie analityczne: Zakup licencji od Tonhe Electronics to pragmatyczny krok holdingu „Element”, podyktowany deficytem czasu i technologii. Elektronika mocy (Power Electronics) jest obecnie ogniwem krytycznym: bez niej niemożliwy jest rozwój infrastruktury ładowania aut elektrycznych ani produkcja systemów zasilania dla przemysłu i sektora zbrojeniowego. Ten przypadek obnaża jednak dwa poważne problemy. Po pierwsze, zależność od Chin staje się totalna: Rosja nie kupuje już tylko sprzętu, ale chińską myśl inżynieryjną, co w dłuższej perspektywie utrwala dystans technologiczny do światowych liderów. Po drugie, wybór szybkiej licencji zamiast własnego projektu badawczego potwierdza, że rosyjskie centra R&D są przeciążone lub nie posiadają kompetencji do sprawnego tworzenia konkurencyjnych modułów mocy. Dla „Elementu” to sposób na szybkie wejście na rynek z „krajowym” produktem, wewnątrz którego będzie bić „chińskie serce”.