Indie wciąż szukają sposobów na wykorzystanie nagromadzonych rosyjskich rupii, które pozostają faktycznie „zamrożone” na kontach eksporterów. Jak podaje Bloomberg, Bank Rezerw Indii (RBI) bada opcje, w których rosyjskie firmy mogłyby skierować te środki na inwestycje krajowe. Przedstawiciel regulatora, Senthil Kumar, przyznał, że rosyjskie banki stale naciskają na elastyczne rozwiązania problemu braku płynności.
Problem narasta od 2022 roku, kiedy Indie gwałtownie zwiększyły zakupy rosyjskiej ropy po obniżonych cenach, rozliczając się częściowo w lokalnej walucie. Jednak z powodu zakazu obrotu rupią poza Indiami, środki te utknęły. Już w 2023 roku szacowano, że Rosja nie może odzyskać ok. 39 mld USD. Obecnie dopuszczalne jest jedynie częściowe inwestowanie tych kwot na indyjskiej giełdzie, przy zachowaniu licznych ograniczeń.
Podsumowanie analityczne: Sytuacja z rupiami w marcu 2026 roku jaskrawo pokazuje pułapkę „dedolaryzacji”, w jaką wpadła rosyjska gospodarka. Przejście na rozliczenia w walutach narodowych z „przyjaznymi” krajami poskutkowało utratą płynności: ogromna część wpływów z eksportu stała się „martwym kapitałem”, którego nie można użyć do importu ani wsparcia rubla. Dla UE to dowód, że izolacja finansowa Rosji działa poprzez mechanizmy pośrednie, zmuszając Moskwę do faktycznego dotowania indyjskiej gospodarki w zamian za niekonwertowalne zapisy na kontach.