Ruch w Cieśninie Ormuz osiągnął rekordowy poziom od początku wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi

W miniony weekend, 4 i 5 kwietnia 2026 r., przez Cieśninę Ormuz przepłynęło 21 statków — to najwyższy dwudniowy wynik od początku marca, kiedy ruch w tej strategicznej arterii niemal zamarł z powodu operacji wojskowej USA i Izraela przeciwko Iranowi. Jak donosi Bloomberg, wznowienie ruchu stało się możliwe dzięki aktywnym negocjacjom prowadzonym z Teheranem przez rządy państw borykających się z niedoborem surowców. Agencja podkreśla, że sam fakt takich rozmów umacnia kontrolę Iranu nad cieśniną.

Kluczowe szczegóły obecnej sytuacji:

  • Irański filtr: Prawo przejścia otrzymują teraz głównie te statki, których rządy nawiązały kontakt dyplomatyczny z Teheranem. To de facto legalizuje kontrolę Iranu nad wodami międzynarodowymi w warunkach wojny.
  • Skład konwojów: Po raz pierwszy od dłuższego czasu przez cieśninę przepłynęły nie tylko jednostki irańskie, ale także tankowiec z iracką ropą oraz gazowce LNG płynące do Indii.
  • Skala załamania: Mimo „rekordu”, obecny ruch to zaledwie 7–8% poziomu przedwojennego. Przed konfliktem przez cieśninę przepływało średnio 135 statków dziennie, obecnie — około 10.

Podsumowanie analityczne:

Wzrost ruchu w Cieśninie Ormuz demonstruje nową rzeczywistość, w której globalne bezpieczeństwo energetyczne zależy od zdolności poszczególnych krajów do negocjowania z Iranem z pominięciem sankcji USA.

Legitymizacja poprzez blokadę: Iran wykorzystuje cieśninę jako „kantor dyplomatyczny”. Zgadzając się na przepuszczanie tankowców do Indii czy innych krajów, Teheran rozbija jedność koalicji antyirańskiej. Państwa odczuwające głód energetyczny są zmuszone uznać podmiotowość Iranu w cieśninie, co podważa wysiłki USA zmierzające do jego pełnej izolacji.

Ekonomia przetrwania przeciw potędze militarnej: Nawet w warunkach zmasowanych uderzeń Izraela i USA, Iran zachowuje możliwość fizycznego blokowania lub zezwalania na przepływ statków. To czyni operację wojskową sojuszników mniej skuteczną: można zniszczyć infrastrukturę, ale zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi cywilnej bez zgody Teheranu jest niemal niemożliwe.

Krucha równowaga dla Indii i Azji: Fakt, że głównymi beneficjentami „odwilży” stały się gazowce dla Indii, wskazuje na próbę zachowania przez Iran lojalności kluczowych graczy azjatyckich. Dla New Delhi i Pekinu Cieśnina Ormuz pozostaje trasą bezalternatywną, a ich gotowość do rozmów z Teheranem stwarza dla USA poważny dylemat geopolityczny.

Dodaj komentarz